Browsing Category

Beauty

Nowości kosmetyczne w styczniu

Processed with VSCO with a6 preset

Nowości kosmetyczne w styczniu

W ostatnim miesiącu postanowiłam wypróbować markę, która przez długi czas wydawała mi dość mało atrakcyjna – mianowicie markę Wibo. Znacie? Używaliście kiedyś coś z tej marki? Ostatnio mam wrażenie, że sporo się rozwinęła, dlatego postanowiłam ją wypróbować.  Dwa produkty wpadły mi szczególnie w oko. Po pierwsze kredka z dwoma różnymi końcami. Może się sprawdzić np. przy SMOKY EYE. Z jednej strony czarna – na zrobienie kreski, do obrysowania oka, z drugiej jasna – świetlisty cień w kredce stosowana np. żeby unieść optycznie brwi. Spodobało mi się to, że kolor czarny jest faktycznie mocnym czarnym odcieniem. Kredka jest miękka, delikatna, więc dobrze się maluje.

Drugi produkt, to paletka do konturowania twarzy, która składa się z trzech elementów. Ja wybrałam wersję „Dark”. Jedna część to bronzer, druga rozświetlacz a trzecia to róż z drobinkami. Pierwsze dwa sprawdziły się super, trzeci – róż, mam wrażenie, że niestety bardziej przypomina bronzer niż róż. No ale to taki jeden minus, bo reszta jest ok.

Okazuje się, i to już kolejny raz, że cena i marka nie zawsze idzie za jakością. To, że coś jest tanie nie oznacza, że nie jest fajne.

Macie za sobą jakieś doświadczenie w tej kwestii?

Processed with VSCO with a6 preset

Nowości kosmetyczne w czerwcu!

12

Dzisiejszy wpis będzie trochę o kosmetykach – nowościach w mojej kosmetyczce w tym miesiącu. W czerwcu pojawiły się u mnie dwie super pomadki! A właściwie pomadka i kredka. Dlaczego jestem nimi tak zachwycona? Bo po pierwsze uwielbiam matowe pomadki, a po drugie te nie wysuszają mi tak ust jak inne. Zarówno kredka, jak i pomadka są z INGLOTA. Odcienie jakie wybrałam – kredka nr 25,  pomadka nr…Uwielbiam ich odcienie, ponieważ nie rzucają się mocno w oczy, a mimo wszystko nadają ustom wyraźny odcień.  Kolejną nowością jest podkład z MAC. Nareszcie udało mi się znaleźć podkład idealny do mojej oliwkowej cery.  Dodatkowo jest kryjący i nie wysusza mojej cery. Lubię go za to, że utrzymuje się bardzo długo na twarzy.  Wcześniej, nie raz musiałam poprawiać makijaż w ciągu dnia. Ten, natomiast daje mi komfort i pewność, że moja cera wygląda dobrze.  Jeśli chodzi o oczy, to raczej nie maluje się cieniami. Jednak ostatnio w H&M znalazłam fajny mus do powiek w odcieniu złoto/piaskowym.  Po naniesieniu na powiekę zostaje delikatna, mieniąca się poświata.

kosmetyki-inglot

kosmetyki-inglot

I na końcu…Peeling kawowy Body Boom! Jestem nim zachwycona! Szczerze, to nie spodziewałam się aż takich efektów! Jest genialny. Nanosisz go na mokre ciało, wcierasz, zostawiasz na 10min i spłukujesz. Cera jest po nim  bardzo nawilżona, pachnie kawą i jest niezwykle gładka! Na prawdę Wam go polecam! Ok to na razie tyle z czerwcowych nowości,  zobaczymy co nowego przyniesie kolejny miesiąc.

body-boom-peeling

Body Boom Peeling

Tusz Pupa Vamp

tło

Cześć Kochani!

Dzisiaj coś z działu Beauty! Przez ostatni tydzień testowałam nową maskarę Pupa Vamp. Powiem szczerze, że jeśli chodzi o tuszę, to jestem bardzo wybredna. Dlaczego? Ponieważ mam bardzo krótkie, wręcz mało widoczne rzęsy. Kupując tusz, zawsze dokładnie mu się przyglądam. To znaczy, czy ma dobrze wyprofilowaną szczoteczkę, czy jest naprawdę taki mocno czarny, czy mnie nie uczuli itd. To zawsze ma dla mnie duże znaczenie. Po prostu szukam efektu, który poprawi moje „spojrzenie”. Trochę sceptycznie podeszłam do tego testowania, ale ku mojemu zaskoczeniu, okazało się, że tusz Pupa się sprawdził! Jego  szczoteczka dokładnie  podkreśla CAŁE rzęsy. Co ważne, rzęsy wydają się gęstsze oraz bardziej wyraziste. Kolor czarny, na prawdę jest „mocnym” kolorem. Efekt tego tuszu na tyle mi się spodobał, że oprócz testowania, postanowiłam przygotować dla Was coś więcej. Zaprosiłam Agę – profesjonalną wizażystkę, która przygotowała dla mnie makijaż w stylu Vamp z wykorzystaniem właśnie tego tuszu. Poniżej zdjęcia i filmik z tego dnia. Oj działo się! Sprawdźcie sami! BTW to mój pierwszy filmik na YouTube! Ale będzie tego więcej. Wpadajcie na mój kanał! Dajcie znać jak Wam się podoba! Pamiętajcie o łapce w górę, jeśli jesteście na tak:*

Pozdrowienia dla całej ekipy! :*

Ps: Tusz możecie kupić m.in. w drogeriach Douglas

Kendall Jenner (6)

make up Vamp

Make up

tusz Pupa Vamp

tusz pupa make up

make up – Aga Kasperska Make up Artist

pics&movie – Chromatic Studio

Bobbi Brown Cosmetics

Bobbi Brown

Czy te kosmetyki przeznaczone są dla alergicznej i wrażliwej skóry? To pierwsze pytanie jakie zadaje wybierając kosmetyki do twarzy.  Moja skóra wykryje każdy fałsz. Dlatego staram się wybierać kosmetyki  delikatne, a co najważniejsze takie, które nie podrażnią mojej skóry. Są dwie marki które sprawdziłam i naprawdę mogę polecić. Jest to MAC oraz Bobbi Brown.  Jestem zwolenniczką makijażu, który wygląda tak jak by go nie było, jednocześnie wydobywa  całe piękno kobiecej twarzy. Dlatego dzisiaj skupie się na Bobbi Brown. Uwielbiam w tej marce to, że stawia na naturalność! Cała filozofia Bobbi Brown skupia się na tym, żeby skóra po pomalowaniu wyglądała bardzo naturalnie. I faktycznie tak jest. Kosmetyki bardzo fajnie wyglądają na twarzy, a do tego nie obciążają jej. Moją podstawą do makijażu jest zdecydowanie korektor pod oczy oraz dobry podkład/ krem koloryzujący. Zacznę od tego pierwszego. Każda z nas ma inną skórę i zmaga się z czymś innym. Ja na pewno z domu nie wyjdę bez korektora pod oczy,  ponieważ mam dość spore „since”. To chyba jeden, jedyny produkt, który jest ze mną przez cały rok. Dlatego tak dużą uwagę przykładam do tego, żeby dobrać odpowiedni. Jeśli masz tak samo jak ja, since pod oczami, powinnaś zainwestować tak na prawdę w dwa odcienie korektorów. Jeden w odcieniu lekko różowym -który nakładasz  na początku, oraz drugi w kolorze zbliżonym do twojej cery – który nakładasz na koniec. Te z Bobbi Brown sprawdzają się idealnie. Na prawdę tworzą bardzo naturalny efekt i zakrywają niedoskonałości. Drugim kosmetykiem jest podkład/krem koloryzujący. Tutaj już od dłuższego czasu stawiam na krem koloryzujący, ponieważ moja skóra jest stosunkowo gładka. Nawilżający krem koloryzujący, zapewnia lekkie krycie i ochronę przeciw promieniowaniu słonecznemu. Ten z Bobbi Brown można  stosować cały rok, a co najważniejsze nadaje skórze ciepły, promienisty wygląd. Ostatni niezbędnik do naturalnej,gładkiej skóry twarzy, to podkład w sztyfcie. Dzięki wyjątkowej, przezroczystej bazie i pigmentom korygującym koloryt, nadaje skórze niewiarygodnie naturalny wygląd. Kosmetyk o kremowej, lecz lekkiej konsystencji nakłada się bez wysiłku i łatwo wtapia się w skórę. Idealnie sprawdzi się w ciągu dnia. Możesz go mieć w torebce, a w momencie jak zobaczysz jakieś niedoskonałości, bardzo szybko możesz je zniwelować.

H&M Beauty

7 (1)

Stało się! Szwecka sieciówka H&M rozszerzyła swój asortyment o dział beauty. Oferują nie tylko kosmetyki do makijażu, ale również do pielęgnacji skóry. Dostępne w sklepach stacjonarnych oraz w sklepie internetowym. Teraz  pozostaje wypróbować jakość tych kosmetyków.

2 (2)

3

 

5 (1)

5MD_Beauty_Face

8 (1)

 

 

Rimmel, Wonderfull Wake me up

11

Rimmel Wonderfull Wake Me Up, czyli maskara o zapachu ogórka! Tak, tak…pachnący tusz.  Pierwszy raz miałam okazje go wypróbować i jestem pod wrażeniem. Dlatego też stwierdziłam, że muszę się z Wami tym podzielić. Moje rzęsy wyglądają po nim na prawdę świetnie – a dodam, że mam raczej małe i cienkie. Bardzo dobrze rozczesuję i wydłuża rzęsy.   Na początku byłam przekonana, że opisane na opakowaniu ekstrakty z ogórka mają działanie wyłącznie pielęgnacyjne, jednak okazało się inaczej. Jego świeży zapach, czujesz za każdym razem gdy się malujesz. Z racji tego, że jestem wielką fanką kosmetyków, które pięknie pachną, ma u mnie dużego plusa!

2

Piękne nogi

s

Po długiej przerwie w dziale beauty czas to nadrobić. Dzisiaj chciałam Wam pokazać genialny produkt jakim są rajstopy w sprayu Sally Hansen. Kiedy pierwszy raz go wypróbowałam, byłam w szoku, jak fajnie i w szybki sposób mogę poprawić wygląd swoich nóg. Powiem szczerze, że podchodziłam do tego produktu z wielkim dystansem. Myślałam, że po pierwsze będzie zostawiał jakieś plamy na ubraniu, a po drugie, że nogi nie będą wyglądać naturalnie ( zacieki itd). Ku mojemu wielkiemu zdziwieniu, okazało się całkowicie inaczej! Nie wiem czemu wcześniej go nie stosowałam. Jest idealny! Poprawia koloryt skóry nóg, lekko go opalizując, ale nie zostawia zacieków. Nie wygląda sztucznie, wręcz przeciwnie nogi wyglądają bardzo naturalnie i „świeżo”. Dodatkowo nie ma mowy o żadnych plamach, bo produkt szybko się wchłania. Jak go aplikować? To bardzo proste. Wystarczy, że psikniesz go na dłonie, następnie dobrze rozsmarujesz na nogach  i gotowe! Jego dużym atutem jest również to, że utrzymuje się tak długo, dopóki nie zmyjesz go wodą z mydłem.  Jest to idealne rozwiązanie szczególnie w takim okresie jak ten. Gdzie nasze ciało po zimie jest raczej blade i spragnione słońca. Cena od 30 do 60zł.

Kosmetyczne nowości

13

Która z Nas nie lubi kosmetyków?! No właśnie! Chyba nie ma takiej kobiety, która ich nie lubi.  Ja za każdym razem jak idę do sklepu po dany kosmetyk, mam to samo…idę tylko po jedną rzecz! A wychodzę z torbą różności;D No ale cóż! Od czasu do czasu można. Tym razem kilka nowości oraz kilka już znanych mi produktów. Zacznę od reeeewelacyjnej pomadko-kredki z INGLOTA. Od dłuższego czasu szukałam matowej pomadki, w różowo- fuksjowym kolorze. Powiem szczerze, że było ciężko coś takiego znaleźć, bo albo pomadka nie była matowa, albo miała nie do końca odcień, który by mi odpowiadał. Ta z INGLOTA jest idealna! Super kolor, totalny mat i bardzo praktyczna forma. Nałożyłam ją na usta jak tylko wyszła ze sklepu i trzyma się aż do teraz, więc chyba już mogę powiedzieć, że jest też trwała. Kupiłam również w INGLOT rozświetlacz do twarzy. Skóra po zimie jest matowa, a taki rozświetlacz może szybko dodać nam blasku. Następną moją zdobyczą są lustrzane naklejki na paznokcie MAYBELLINE. Może Was to zdziwi, ale udało mi się je kupić w TKMaxx. Okazuje się, że można tam znaleźć naprawdę fajne i ciekawe rzeczy. Na koniec coś do generacji skóry, czyli peeling- maska z Tołpa, oliwkowe maski z Ziaja oraz mydło borowinowe. Jeśli macie suchą i wrażliwą skórę tak jak ja, to zrezygnujcie z mydła w płynie. W zamian kupcie mydło w kostce, a najlepiej bez dodatkowych sztucznych substancji. Mydło borowinowe głęboko oczyszcza skórę oraz długotrwale nawilża. Co ważne  zawarte w borowinie kwasy organiczne i sole nadają jej właściwości przeciwzapalne.

Peeling – Tołpa

Maseczki do twarzy – Ziaja

Pomadka – INGLOT

Naklejki na paznokcie – MAYBELLINE

Stay beautiful – Avocado

2

 Awokado to prawdziwy dar natury. W tym małym owocu mieści się cała masa cennych dla nas witamin, które mają znaczny wpływ na nasze zdrowie i urodę. Mimo, że awokado jest kaloryczne, bo ma mniej więcej 300 kalorii, to pozwala zredukować masę ciała. Taki rodzaj tłuszczów może pomóc  utratcie masy ciała i zwiększeniem poziomu energii. Ten owoc to prawdziwa dawka wartości odżywczych! Zawiera takie witaminy jak A,K,C,E oraz witaminy z grupy B6. Smakuje świetnie zarówno na słodko, jak i na słono. Ja ostatnio nie mogę się oprzeć zwykłej kanapce na ciemnym pieczywie, z białym serkiem, z pokrojonym awokado oraz posypanymi nasionom chia. Mmmm pycha! Musicie to spróbować.                                                         Duża zawartość witaminy E w awokado, powoduje również opóźnienie starzenia się naszej skóry. Dodatkowo dba o jej zdrowy wygląd oraz zapobiega jej wysuszeniu. Dlatego awokado ma swoje zastosowanie również w kosmetyce. Tworzy się sporo balsamów i kremów na bazie tego owocu. Świetna i bardzo prosta w przyrządzeniu jest maseczka z jego miąższu. Wystarczy, że zmiażdżysz go widelcem i nałożysz na skórę. Taka maseczka doskonale natłuszcza oraz łagodzi podrażnienia. Co więcej przyczynia się do produkcji kolagenu, który opóźnia starzenie się skóry.  Zalet tego owocu jest na prawdę wiele. Spróbujcie i przekonacie się  na własnej „skórze”.

10151275_701542776631456_8927868773908458978_n

00

Znaczenie wody

c6591eb19db99afb4a79255b75e759b2

Dlaczego warto pić wodę? Co nam daje woda? I czy faktycznie jest tak bardzo ważna w naszym życiu? No właśnie! Postanowiłam się temu przyjrzeć. Osobiście, nie wyobrażam sobie dnia bez minimum 3 szklanek wody. Ale może zaczne od początku…Woda jest głównym składnikiem naszego organizmu. Stanowi średnio 65% masy dorosłego człowieka. Woda w organizmie odgrywa wszechstronną rolę. Jest niezbędna, jeśli chodzi o właściwe funkcjonowanie wszystkich procesów w organizmie człowieka. Warunkuje jego prawidłowe funkcjonowanie. Jednym z jej głównych zadań jest utrzymanie odpowiedniej temperatury ciała. Wpływa również na usuwanie toksyn i szkodliwych substancji z organizmu. Umożliwia przyswajanie składników odżywczych. I tak dalej i tak dalej.

Każdy z Nas codziennie traci sporo wody ze swojego organizmu, w związku z różnymi procesami np. oddychaniem, trawieniem, większym wysiłkiem fizyczny itd. Dlatego, tak wazne jest jej uzupełnianie. Od ilości wody w naszym organizmie zależy np. nasz nastrój, wygląd skóry oraz poziom energii. A niestety wiele osób sięga po wodę dopiero w momencie jak czuje pragnienie. Jednak okazuje się, że to nie wystarczy. Powinniśmy na tyle często spożywać płyny, żeby nie dopuścić do uczucia pragnienia. Zaleca się, żeby dorosły człowiek wypijał minimum 1,5litra wody dziennie. Tak wiem, wiem…wydaje się to nie możliwe. Ale myślę, że jeśli będziesz pić wodę zamiast kawy, soków itd., te 1,5 litrów przyjdzie ci z łatwością. Woda pomocna jest również w procesie odchudzania. Gdy jesteś głodna i wypijesz szklankę wody na chwilę „oszukasz” organizm i tym samym nie sięgniesz po pierwszy lepszy batonik.
A jaką wodę pić? Mineralną, czy źródlaną? Kupując wodę czytacie etykiety, czy wychodzicie z założenia, że woda to woda? Otóż woda, wodzie nie równa. Okazuję się, że nawet kupując wodę powinniśmy czytać etykiety i sprawdzać jaki jest jej skład. No właśnie…ale jaka woda jest najlepsza? W sklepach do wyboru mamy wody m. in. mineralne i źródlane. Jaka jest między nimi różnica? Woda mineralna to taka, która zawiera minerały. I nie sugerujecie się tutaj nazwą. Zawsze musicie czytać etykiety! Wartościowa woda to taka, która zawiera przy najmniej 1000mg/l. Wody źródlane natomiast, kojarzą nam się często z czymś co pochodzi „prosto z gór”, „źródełka”. Nic bardziej mylnego! Woda ta, okazuje się najmniej wartościowa! I tak na prawdę nie wiele różni się od kranówki! Idzcie szybko po swoją butelkę wody i przeczytajcie na etykiecie ile ma minerałów.
Podsumowując bez wody nie istniałoby życie. Organizm ludzki, nie jest przystosowany do robienia zapasów wody, dlatego musimy sami uzupełniać jej ubytki. Człowiek pozbawiony pożywienia może przeżyć kilka tygodni, natomiast bez wody nie koniecznie. Podobno jesteśmy wstanie wytrzymać tylko dziewięć dni.