Ubrania z sieciówek! Moja subiektywna opinia

Processed with VSCO with a6 preset

Czy ubrania z sieciówek są fajne?

Często słyszę: Maja! Gdzie kupiłaś ten płaszcz? Gdzie kupiłaś ten sweter? Skąd masz tą torebkę? Widzę, wtedy w oczach danej osoby, że spodziewa się nazwy jakieś topowej marki. A tu odpowiedź często jest po prostu „z sieciówki”.

Lubię oczywiście oryginalne ciuchy i czasami inwestuje w jakąś fajną markową torebkę albo biżuterię, ale w większości przypadków moje zakupy robię w sieciówkach. Tam na prawdę można znaleźć wiele perełek i to w bardzo przystępnej kwocie. Oczywiście doceniam i cenię sobie ubrania projektantów oraz wybitnych marek, tylko bądźmy szczerzy – kogo stać, żeby ubierać się tylko i wyłącznie u nich? Uwielbiam łączyć sieciówkowe ciuchy (często bardzo tanie) z topowymi markami. Efekt? Chyba jest całkiem spoko, skoro często wzbudza zainteresowanie moich odbiorców.  Minus sieciówek, to zdecydowanie dostępność! To znaczy, jeśli kupisz jakąś charakterystyczną bluzkę, to spodziewaj się, że zaraz możesz zobaczyć kilka podobnych idąc ulicą. Choć muszę przyznać, że mi się to często nie zdarza. Może dlatego, że mimo, że kupuje w sieciówkach to często wybieram takie modele, które są mniej kupowane przez innych. Po prostu lubię mieć coś oryginalnego.

A Wy? Gdzie kupujecie swoje ubrania?

street-style

selfie

ubrania-z-sieciowek

fashion-blogger

pics by Zuza

long coat/długi płaszcz – H&M

sunglasses/okulary – Bershka

pants/spodnie – H&M

bag/torba – MOHITO

4 Comments

  • Reply
    tensport.pl
    27 stycznia 2017 at 16:12

    super opcja taki kombinezon – fajna alternatywa dla sukienki

    • Reply
      Red Bow
      14 lutego 2017 at 08:43

      😉 Tak, to prawda.

  • Reply
    Barbara P.
    22 stycznia 2017 at 19:32

    Ja się głównie ubieram w sieciówkach. I w lumpeksach. Moje potrzeby w zupełności wyczerpują. Jedynie z torebkami mam zwykle problem. Niemniej ostatnio (pod wpływem postu jednej z blogujących dziewczyn) uświadomiłam sobie, że mimo wszystko niezmiernie rzadko spotykam osoby ubrane tak jak ja. A w zasadzie nie spotykam. Nie jest więc chyb tak źle. Ale też ja nie mam z tym problemu :)

    • Reply
      Red Bow
      22 stycznia 2017 at 20:02

      Super! To znaczy, że masz własny styl 😉 Tak trzymać! Często nie ważne gdzie coś kupiłaś, ale ważne jest to, jak to ubrałaś.

    Leave a Reply


    *