Nowości kosmetyczne w styczniu

Processed with VSCO with a6 preset

Nowości kosmetyczne w styczniu

W ostatnim miesiącu postanowiłam wypróbować markę, która przez długi czas wydawała mi dość mało atrakcyjna – mianowicie markę Wibo. Znacie? Używaliście kiedyś coś z tej marki? Ostatnio mam wrażenie, że sporo się rozwinęła, dlatego postanowiłam ją wypróbować.  Dwa produkty wpadły mi szczególnie w oko. Po pierwsze kredka z dwoma różnymi końcami. Może się sprawdzić np. przy SMOKY EYE. Z jednej strony czarna – na zrobienie kreski, do obrysowania oka, z drugiej jasna – świetlisty cień w kredce stosowana np. żeby unieść optycznie brwi. Spodobało mi się to, że kolor czarny jest faktycznie mocnym czarnym odcieniem. Kredka jest miękka, delikatna, więc dobrze się maluje.

Drugi produkt, to paletka do konturowania twarzy, która składa się z trzech elementów. Ja wybrałam wersję „Dark”. Jedna część to bronzer, druga rozświetlacz a trzecia to róż z drobinkami. Pierwsze dwa sprawdziły się super, trzeci – róż, mam wrażenie, że niestety bardziej przypomina bronzer niż róż. No ale to taki jeden minus, bo reszta jest ok.

Okazuje się, i to już kolejny raz, że cena i marka nie zawsze idzie za jakością. To, że coś jest tanie nie oznacza, że nie jest fajne.

Macie za sobą jakieś doświadczenie w tej kwestii?

2-2 Nowości kosmetyczne w styczniu

No Comments

Leave a Reply

*